Przekazanie zmiany w domu opieki bez karteczek i „ustnie przy kawie”
Przekazanie zmiany to kilkanaście minut, w których informacja z 12 godzin pracy ma trafić do kolejnego zespołu. W wielu domach opieki odbywa się ustnie, przy kawie, z karteczką od pielęgniarki w kieszeni. Działa — dopóki ktoś nie spóźni się, nie zachoruje albo nie zrozumie polskiego tak dobrze, jak by chciał.
Co naprawdę trzeba przekazać
Z perspektywy pensjonariusza ważne są cztery rzeczy:
- Co się wydarzyło — upadek, gorączka, odwiedziny rodziny, odmowa jedzenia.
- Co zostało niezrobione — i dlaczego.
- Co się zmieniło w zleceniach — nowa maść, nowy lek, inna dieta.
- Na co uważać — obserwacja po upadku, kontrola ciśnienia, niepokój w nocy.
Jeśli którakolwiek z tych informacji istnieje tylko w czyjejś głowie, prędzej czy później zginie.
Dziennik dnia zamiast zeszytu raportów
W Senectum uwagi zapisuje się przy pensjonariuszu: notatkę do dziennika można dodać z karty osoby albo na koniec wizyty („zjadła całe śniadanie”, „odwiedziła córka”, „niechętnie pił rano”). Do notatki można dołączyć zdjęcie.
Wszystkie wpisy z danego dnia zbierają się w dzienniku — z wyborem daty i filtrem na konkretnego pensjonariusza. Następna zmiana czyta dziennik jak raport, tylko że nikt nie musiał go przepisywać.
Zgłoszenia do pielęgniarki — osobno od dziennika
Nie każda informacja powinna trafić do ogólnego dziennika. Jeśli coś się dzieje — zaczerwienienie na pięcie, duszność, upadek — opiekunka wysyła zgłoszenie do pielęgniarki, także oznaczone jako pilne. Pielęgniarka widzi je od razu (licznik przy dzwonku w menu), odbiera i może odpowiedzieć, a opiekunka widzi, że zgłoszenie zostało odebrane. Nieodebrane zgłoszenia nie znikają ze zmianą.
Nowe zlecenia widać same
Zmiana w planie opieki nie wymaga przekazywania ustnie: nowe zlecenia są wyróżnione przez 3 dni na liście pensjonariuszy i w wizycie. Opiekunka z kolejnej zmiany zobaczy „🆕 nowe: smarowanie maścią” bez pytania kogokolwiek.
Przegląd przed końcem zmiany
Zanim opiekunka kliknie „Kończę zmianę”, aplikacja pokazuje, co u jej pensjonariuszy zostało bez wpisu i czy ma otwartą wizytę. Po zakończeniu widzi podsumowanie — a to, czego nie zapisała, trafia do przeglądu pielęgniarki, a nie w próżnię.
Jeśli ktoś zapomni zakończyć zmianę, system zamknie ją sam 2 godziny po końcu zmiany, z adnotacją w dokumentacji.
Ustne przekazanie dalej ma sens
Aplikacja nie zastępuje rozmowy — porządkuje ją. Zamiast przypominać sobie, co się działo, zespół omawia to, co jest w dzienniku i zgłoszeniach, i skupia się na tym, co wymaga decyzji. Szczególnie ważne jest to w zespołach mieszanych językowo: opiekunki z Ukrainy czytają te same informacje w swoim języku interfejsu.
Zobacz, co jeszcze dzieje się automatycznie: automatyzacje Senectum.